Skuteczne Przyciąganie Boga
Autor: John Flavel
Oryginalny tytuł: God's Effectual Drawing
Tekst źródłowy: https://www.chapellibrary.org/book/rdepfg/radical-depravity-pinkarthurw
Nikt nie może przyjść do mnie, jeśli go nie pociągnie Ojciec, który mnie posłał. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. — Jana 6:44
ROZWAŻMY cudowny sposób i metodę, w jaki Pan pociąga dusze biednych grzeszników do Jezusa Chrystusa, a przekonacie się, że czyni to (1) stopniowo, (2) stosownie, (3) potężnie, (4) skutecznie i (5) ostatecznie.
Po pierwsze, to błogosławione dzieło jest prowadzone przez Ducha stopniowo. [Prowadzi] duszę krok po kroku w należytym porządku i kolejności ewangelii do Chrystusa: oświecenie, przekonanie, skrucha przygotowują drogę do Chrystusa. Wtedy wiara jednoczy duszę z Nim. Bez uniżenia nie może być wiary: > A wy… nie opamiętaliście się potem, żeby mu uwierzyć (Mat 21:32). To brzemienne poczucie grzechu prowadzi duszę do Chrystusa po odpoczynek: > Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni (Mat 11:28). Ale bez przekonania nie może być skruchy ani uniżenia. Ten, kto nie jest przekonany o swoim grzechu i nędzy, nigdy nad nim nie boleje ani go nie opłakuje. Nigdy nie widziano ani jednej łzy prawdziwej pokuty spadającej z oka nieprzekonanego grzesznika. A bez oświecenia nie może być przekonania; bo czymże jest przekonanie, jeśli nie zastosowaniem światła, które jest w zrozumieniu lub umyśle człowieka, do jego serca i sumienia? (Dzieje 2:37). W tym porządku zatem Duch (zwyczajnie) pociąga dusze do Chrystusa: Oświeca ich umysły przez iluminację, stosuje to światło do ich sumień przez skuteczne przekonanie, łamie i rani ich serca z powodu grzechu w wyrzutach sumienia, a następnie porusza wolę, by objąć i przyjąć Chrystusa drogą wiary ku życiu i zbawieniu…
Po drugie, On pociąga grzeszników do Chrystusa stosownie i bardzo zgodnie z naturą i sposobem bycia człowieka. Tak mówi: > Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, powrozami miłości (Oz 11:4). Nie jak zwierzęta są ciągnięte, ale jak ludzie są skłaniani i doprowadzani do zgody przez racjonalne przekonanie ich sądów i potężną perswazję ich woli. Umysły grzeszników są naturalnie zaślepione przez ignorancję (2 Kor 4:3-4), a ich uczucia oczarowane przez ich żądze (Gal 3:4). Dopóki tak jest, żadne argumenty ani prośby nie mogą w żaden sposób przeważyć, by odwieść ich od dróg grzechu do Chrystusa.
Drogą zatem, którą Pan obiera, by ich pozyskać i pociągnąć do Chrystusa, jest skorygowanie ich błędnych wyobrażeń i ukazanie im nieskończenie więcej dobra w Chrystusie niż w stworzeniu i w ich żądzach, tak, poprzez zaspokojenie ich zrozumienia, że w Jezusie Chrystusie, do Którego ich pociąga, jest wystarczająco dużo dobra…
Po trzecie, pociągnięcia Ojca są bardzo potężne. > Ramię PANA jest objawione w tym dziele (Iz 53:1). Było to doprawdy potężne słowo, które sprawiło, że światło na początku zajaśniało z ciemności, i nie mniejsza moc jest wymagana, by zajaśniało w naszych sercach (2 Kor 5:14). Ten dzień, w którym dusza staje się chętna, by przyjść do Chrystusa, nazywany jest „dniem jego mocy” (Psalm 110:3). Pismo wyraża dzieło nawrócenia przez potrójną metaforę: zmartwychwstania (Rzym 4:17?), stworzenia (Efezjan 2:10) i zwycięstwa lub podboju (2 Kor 10:4-5). Wszystkie one ukazują nieskończoną moc Boga w tym dziele, albowiem do każdego z nich wymagana jest nie mniejsza niż wszechmocna siła; a jeśli dokładnie zbadacie poszczególne pojęcia, znajdziecie moc Boga coraz jaśniej objawioną w każdym z nich… Niech dusza, którą Ojciec pociąga, szarpie się i opiera ile może, przyjdzie, tak, i przyjdzie chętnie, gdy pociągająca moc Boga na niej spocznie. O, te wewnętrzne konflikty, sprzeczne postanowienia, którymi dusza czuje się rozdarta i rozerwana; nadzieje i lęki, zachęty i zniechęcenia, chcą i nie chcą! Ale zwycięska łaska pokonuje w końcu wszelki opór… i z pewnością, jeśli weźmiemy pod uwagę, jak głęboko dusza jest zakorzeniona przez naturalną skłonność i długotrwały nawyk w grzechu, jak niezwykle [wroga] jest wobec dróg ścisłej pobożności i umartwienia! Jak Szatan — ten [nienawistny] wróg, ten mocarz uzbrojony — fortyfikuje duszę, by bronić swojej własności przed Chrystusem i okopuje się w zrozumieniu, woli i uczuciach przez głęboko zakorzenione uprzedzenia przeciwko Chrystusowi i świętości, to cud nad cudami widzieć duszę porzucającą wszystkie swoje ukochane żądze, cielesne interesy i przywiązania, i przychodzącą chętnie pod jarzmo Chrystusa!
Po czwarte, pociągnięcia Boga są bardzo skuteczne. Istnieje wprawdzie powszechne i nieskuteczne działanie na hipokrytów i odstępców, nazwane w Piśmie „obłokiem porannym” i „wczesną rosą” (Oz 6:4). Ci mogą wierzyć przez pewien czas i w końcu odpaść (Łuk 8:13). Ich wola może być na wpół zdobyta, mogą być pociągnięci w połowie drogi do Chrystusa i zawrócić. Tak było z Agryppą: > Mało brakuje, a przekonałbyś mnie, żebym został chrześcijaninem (Dzieje 26:28). Ale w Bożych wybranych jest to skuteczne: ich wola jest nie tylko prawie, ale całkowicie przekonana, by przyjąć Chrystusa i porzucić drogi grzechu, [bez względu na to] jak przyjemne, zyskowne i drogie by im nie były. Pan nie tylko pociąga, ale pociąga te dusze do domu, do Chrystusa: > Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie (Jana 6:37). … Należy przyznać, że w pociąganiu samych wybranych do Chrystusa mogą występować i często występują liczne przerwy, postoje i [zwłoki]. Mają w sobie poruszenia przekonania, uczuć i postanowień, które, jak wczesne pąki, wydają się być zwarzone mrozem i znów obumierają. Często (zwłaszcza u młodych) pojawia się pełen nadziei przejaw łaski. Robią sobie wyrzuty sumienia, by unikać grzechów i wypełniać obowiązki. Czasami mają wielkie przebudzenia pod wpływem Słowa. Zauważa się, że wycofują się na medytację i modlitwę. [Oni] mają upodobanie w przebywaniu w towarzystwie chrześcijan. [Ale] po tym wszystkim młodzieńcze żądze i marności zdają się dusić i dławić te pełne nadziei początki, a dzieło wydaje się stać w miejscu — może przez kilka lat. Jednak w końcu Pan czyni je zwycięskim nad wszelkim oporem i zaszczepia je z mocą w ich sercach.
Po piąte, na zakończenie, tych, których Ojciec pociąga do Chrystusa, pociąga ich ostatecznie i na zawsze. > Dary bowiem i wezwanie Boże są nieodwołalne (Rzym 11:29). Są takie w odniesieniu do Boga Dawcy; On nigdy nie żałuje, że powołał swój lud do społeczności swego Syna Jezusa Chrystusa. I są takie ze strony wierzącego: nigdy nie żałuje, cokolwiek go później spotka, że przyszedł do Chrystusa.
Jest czas, kiedy chrześcijanie są pociągani do Chrystusa, ale nigdy nie będzie czasu, w którym zostaną pociągnięci z dala od Chrystusa lub oderwani od Chrystusa (Jana 10:29). Nie ma wyrywania ich z ręki Ojca. Było to przysłowiowe w czasach pierwotnych, gdy chciano wyrazić niemożliwość, mówiono: „Równie dobrze możesz oderwać chrześcijanina od Chrystusa, jak to zrobić”. Kiedy Chrystus zadał uczniom to pytanie: „Czy i wy chcecie odejść?”, Piotr odpowiedział w imieniu ich wszystkich: > Panie, do kogo pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego (Jana 6:67-68). Ci, którzy są tak pociągnięci, z pełnym postanowieniem serca lgną do Pana.
Z Dzieł Wszystkich Wielebnego Johna Flavela
