Lecz przypuśćmy, że wszystkie te rzeczy zostają usunięte. Przypuśćmy, że człowiek zostaje pozbawiony snu i skuty łańcuchami, nie mając nic do roboty prócz odczuwania nieustannie szalejących w nim namiętności. Przypuśćmy, że nie spotyka go żaden sukces, nic, co ukojłoby jego wzburzone uczucia. Przypuśćmy, że obiekty, które pobudzają jego najsilniejsze żądze, znajdują się stale przed nim. I wreszcie przypuśćmy, że wszelkie zewnętrzne i wewnętrzne ograniczenia zostają zdjęte. Czy taki człowiek nie byłby, nawet w tym życiu, niewyobrażalnie nieszczęśliwy? A jednak nawet […]
