Głoszenie z Autorytetem

John Owen (1616–1683) – angielski pastor i teolog purytański, czołowy myśliciel kongregacjonalistów, znany z pism o odkupieniu, Duchu Świętym i uświęceniu; przedstawiony jako duchowny protestancki XVII wieku.

Autor: John Owen
Oryginalny tytuł: Preaching with Authority
Tekst źródłowy: https://www.chapellibrary.org/book/authfg

I dam wam pasterzy według mego serca, i będą was paść umiejętnie i roztropnie. (Księga Jeremiasza 3:15)

To, co zamierzam uczynić, to ukazać wam na kilku przykładach, co jest wymagane do owego dzieła nauczania, czyli karmienia zboru wiedzą i zrozumieniem w ramach obowiązku głoszenia Słowa:

  1. Istnieje duchowa mądrość w rozumieniu tajemnic ewangelii, abyśmy mogli zwiastować duszom ludzkim całą radę Bożą oraz bogactwa i skarby łaski Chrystusa.

Nie uchylałem się bowiem od zwiastowania wam całej rady Bożej. (Dzieje Apostolskie 20:27)

I ja, bracia, gdy do was przyszedłem, nie przybyłem z wzniosłością mowy lub mądrości… A mowa moja i moje głoszenie nie opierały się na powabnych słowach ludzkiej mądrości… (1 Koryntian 2:1-4)

Której stałem się sługą według daru łaski Boga… Mnie, najmniejszemu ze wszystkich świętych, została dana ta łaska, abym wśród pogan głosił te niezgłębione bogactwa Chrystusa; I żebym ujawnił wszystkim, jaka jest wspólnota tej tajemnicy… (Efezjan 3:7-9)

Wielu w Kościele Bożym w owych dniach światła wzrastało i rozwijało się. Posiadali oni wielki wgląd w sprawy duchowe i w tajemnice ewangelii. Apostoł modli się, aby wszyscy to posiedli:

Prosząc, aby Bóg naszego Pana Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam Ducha mądrości i objawienia w poznaniu jego samego; Ażeby oświecił oczy waszego umysłu, abyście wiedzieli, czym jest nadzieja jego powołania, czym jest bogactwo chwały jego dziedzictwa w świętych (Efezjan 1:17-18).

Doprawdy, nie jest rzeczą łatwą dla kaznodziejów nauczać takich powinności. Jeśli nie ma w nich samych pewnego stopnia wybitności, jakże poprowadzimy takie osoby ku doskonałości? Musimy sami pracować, aby posiąść gruntowną wiedzę o tych tajemnicach, w przeciwnym razie będziemy bezużyteczni dla wielkiej części kościoła. Wymagana jest do tego duchowa mądrość i zrozumienie tajemnic ewangelii.

  1. Wymagany jest autorytet. Czym jest autorytet w służbie kaznodziejskiej? Jest on następstwem namaszczenia, a nie urzędu. Uczeni w Piśmie mieli zewnętrzne powołanie do nauczania w kościele, lecz nie mieli namaszczenia, żadnego namaszczenia, które dowodziłoby, że posiadają Ducha Świętego w Jego darach i łaskach. Chrystus nie miał zewnętrznego powołania, ale miał namaszczenie — miał pełnię namaszczenia Ducha Świętego w Jego darach i łaskach do głoszenia ewangelii. Z tego powodu powstał spór o Jego autorytet. Uczeni w Piśmie mówią do Niego:

Jaką mocą to czynisz? I kto ci dał tę moc, abyś to czynił? (Ewangelia Marka 11:28)

Duch Święty rozstrzyga tę sprawę:

Uczył ich bowiem jak ten, który ma moc, a nie jak uczeni w Piśmie (Ewangelia Mateusza 7:29).

Mieli oni autorytet urzędu, ale nie namaszczenia; to posiadał tylko Chrystus. A głoszenie w okazaniu Ducha, o które ludzie tak bardzo się spierają, jest niczym innym jak dowodem namaszczenia w głoszeniu, w przekazywaniu im darów i łaski dla wypełnienia ich urzędu. Próżną bowiem rzeczą jest, gdy ludzie uzurpują sobie i udają autorytet. Ile mają dowodu namaszczenia od Boga w darach i łasce, tyle mają autorytetu w głoszeniu i nie więcej. Niech więc każdy trzyma się swoich granic.

  1. Kolejną rzeczą wymaganą tutaj jest doświadczenie mocy rzeczy, które głosimy innym. Myślę, doprawdy, że żaden człowiek nie głosi dobrze kazania innym, jeśli najpierw nie wygłosi go własnemu sercu. Ten, kto nie karmi się, nie trawi i nie wzrasta dzięki temu, co przygotowuje dla swojego ludu, może podawać im truciznę, o ile mu wiadomo; bo jeśli nie znajdzie mocy tego we własnym sercu, nie może mieć żadnej podstawy do ufności, że będzie to miało moc w sercach innych. Łatwiej jest skłonić nasze głowy do głoszenia niż nasze serca. Skłonić nasze głowy do głoszenia to tylko napełnić nasze umysły i pamięć pewnymi pojęciami prawdy, naszej własnej lub innych ludzi, i wypowiedzieć je, by zadowolić siebie i innych; to jest bardzo łatwe. Ale skłonić nasze serca do głoszenia to zostać przemienionym w moc tych prawd; albo znaleźć ich moc, zarówno wcześniej, w kształtowaniu naszych umysłów i serc, jak i w ich przekazywaniu, abyśmy odnieśli korzyść. [Jest to] być poruszanym gorliwością dla Boga i współczuciem dla dusz ludzkich. Człowiek może głosić każdego dnia w tygodniu i ani razu nie zaangażować swego serca. To sprawiło, że utraciliśmy pełne mocy głoszenie na świecie, a w jego miejsce wprowadziliśmy wyszukane mowy; tacy ludzie bowiem nigdy nie szukają doświadczenia we własnych sercach. Tak więc stało się, że głoszenie niektórych ludzi i niegłoszenie innych sprawiło, że utraciliśmy moc tego, co nazywamy służbą; że chociaż jest dwadzieścia lub trzydzieści tysięcy wyświęconych, naród ginie z braku wiedzy, jest przytłoczony wszelkiego rodzaju grzechami i nie został z nich wybawiony do dnia dzisiejszego.
  2. Umiejętność właściwego rozbierania Słowa. Ta umiejętność właściwego rozbierania Słowa to praktyczna mądrość w rozważaniu Słowa Bożego, aby wydobyć nie tylko to, co jest pożywnym pokarmem dla dusz ludzkich, ale to, co jest stosownym pokarmem dla tych, którym głosimy. A to wymaga,
  3. Wiedzy i rozważenia stanu naszych trzód. Ten, kto w swej pracy kaznodziejskiej nie ma stanu swojej trzody nieustannie przed oczami i w umyśle, walczy niepewnie, jak człowiek uderzający w powietrze. Jeśli nie rozważa, jaki jest stan jego trzody w odniesieniu do pokus, w odniesieniu do ich światła lub ciemności, do ich wzrostu lub upadku, do ich rozkwitu lub więdnięcia, do miary ich wiedzy i osiągnięć — ten, kto nie rozważa należycie tych rzeczy, nigdy nie głosi im we właściwy sposób.
  4. Wymagane jest również, abyśmy byli powodowani gorliwością o chwałę Boga i współczuciem dla dusz ludzkich. Wypowiedziawszy te kilka prostych słów, mogę rzec:

A któż jest do tego zdatny? (2 Koryntian 2:16)

Wymagana jest ta duchowa mądrość, która jest konieczna do zrozumienia tajemnic ewangelii, zdolna pouczać i prowadzić do doskonałości najbardziej dojrzałych w naszych zborach; ten autorytet, który pochodzi z namaszczenia i jest dowodem namaszczenia łaskami i darami Ducha, co samo w sobie daje autorytet w głoszeniu; to doświadczenie, które dostosowuje całe nasze dusze do każdego kazania, które głosimy, tak aby czuć prawdę w jej mocy; ta umiejętność, dzięki której właściwie rozbieramy Słowo itd. Stąd widzimy, że mamy wielką potrzebę modlić się za siebie i że wy powinniście modlić się za nas. Módlcie się za swoich pastorów.

Z [Dzieł Johna Owena], red. William H. Goold, tom 9 (Edynburg: T&T Clark, b.d.), 454-456; domena publiczna.

John Owen (1616-1683): Angielski pastor kongregacjonalistyczny, autor i teolog; urodzony w Stadhampton, Oxfordshire, w Wielkiej Brytanii.


Jest dzisiaj zbyt wielu kaznodziejów, którzy zachowują się tak, jakby błagali swoich słuchaczy o wyświadczenie łaski Chrystusowi i Jego sprawie, którzy są tak przepraszający, przymilni i zniewieściali, że stracili szacunek prawdziwych mężczyzn.

To mów, do tego zachęcaj i strofuj z całą powagą [dosł. autorytetem]. niech nikt tobą nie gardzi. (List do Tytusa 2:15)

“Najskuteczniejszym sposobem dla sług, aby zabezpieczyć się przed pogardą, jest trzymanie się blisko nauki Chrystusa i naśladowanie Go” (Matthew Henry), a On nauczał “jak ten, który ma moc [autorytet]” (Ewangelia Mateusza 7:29). — Arthur W. Pink

Jest to obietnica odnosząca się do Nowego Testamentu, że Bóg da swojemu Kościołowi “pasterzy według swego serca, którzy będą ich karmić wiedzą i zrozumieniem” (Jer 3:15). Odbywa się to przez nauczanie lub głoszenie Słowa i nie inaczej. To karmienie należy do istoty urzędu pastora, jeśli chodzi o jego sprawowanie; tak więc ten, kto nie karmi, nie potrafi lub nie chce karmić trzody, nie jest pastorem, jakiekolwiek zewnętrzne powołanie lub pracę może mieć w kościele. — John Owen

Paweł, najsłynniejszy z apostołów, pragnie we wszystkich swoich listach “aby się za niego modlono, żeby jego usta były otwarte” (Efezjan 6:19), przez co daje do zrozumienia, że głoszenie zdrowej nauki w duchowy sposób dla chwały Boga i dobra Jego ludu jest wielką sprawą i nie można jej osiągnąć naturalnymi darami. I rzeczywiście, to jest to nauczanie, które zbawia duszę i porusza serce tego, kto należy do Boga, co jest rzeczą, o którą każdy sługa Słowa Bożego powinien zabiegać. — William Perkins

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *