Autorytet Władzy Świeckiej
Autor: James M. Renihan
Oryginalny tytuł: Magisterial Authority
Tekst źródłowy: https://www.chapellibrary.org/book/authfg
Zrozumienie związku między wolnością chrześcijańską a doktryną dotyczącą władzy świeckiej jest niezbędne, gdyż bez właściwego zinterpretowania tej relacji można dojść do fałszywych i bezbożnych wniosków.
John Flavel trafnie to ujął:
„Wolność można rozpatrywać dwojako, mianowicie: 1) jako świecką; 2) jako świętą. Jeśli chodzi o wolność świecką… wierzący w swoich relacjach obywatelskich nie są zwolnieni z obowiązków wobec swoich przełożonych. Słudzy, choć wierzący, nadal mają być poddani swoim »panom według ciała, z bojaźnią i drżeniem« (Efezjan 6:5). Nie są też [zwolnieni] z posłuszeństwa wobec prawowitych urzędników, których mamy słuchać w Panu (Rzymian 13:1, 4). Religia nie zrywa więzów relacji społecznych, ani nie może być wykorzystywana jako okazja dla ciała (1 Piotra 2:16). To nie cielesną, lecz duchową wolność nabył dla nas Chrystus”.
Wolność, którą daje Chrystus (21.1-3), w żaden sposób nie podważa porządku ustanowionego przez Boga na świecie. Chrześcijanie mają zobowiązania wobec prawowicie powołanych władz ludzkich i muszą być im posłuszni. Choć słowa te zostały po raz pierwszy spisane i opublikowane pod koniec lat 40. XVII wieku zarówno przez prezbiterian, jak i baptystycznych kongregacjonalistów – w czasie gdy Parlament zyskał przewagę w walkach z królem – zostały przyjęte przez zbory baptystyczne w 1677 roku w zupełnie innym momencie historycznym, pośrodku okresu prześladowań. Nawet gdy władza była w dużej mierze przeciwko nim, starali się oni wyznawać to, co Pismo mówi o obowiązkach w tym ziemskim królestwie. Należy zachować ostrożność podczas czytania tego rozdziału [wyznania wiary]. Podobnie jak główny tekst biblijny, na którym się opiera (Rzymian 13:1-4), nie jest on wyczerpującym traktatem o rządzie i jego roli w społeczeństwie.
Cel Władzy Świeckiej podległej Bogu
„Bóg, najwyższy Pan i Król całego świata, ustanowił urzędników państwowych, aby mu podlegali i rządzili ludźmi dla jego chwały i dla dobra publicznego. W tym celu uzbroił ich w moc miecza dla obrony i zachęty tych, którzy czynią dobrze, oraz dla karania złoczyńców”. (Konfesja 1689, 24.1)
Podobnie jak wiele innych rozdziałów, ten również zaczyna się od Boga. Aby mówić o sprawach ziemskich, trzeba zacząć w niebie. Podstawa władzy świeckiej znajduje się w porządku ustanowionym przez samego Boga. Jego panowanie jest fundamentem każdego aspektu sprawowania władzy ziemskiej. Wszelka władza ma swoje źródło w Bogu. W rozdziale 2.2 czytamy o Bogu, że „ma on najbardziej suwerenną władzę nad wszystkimi stworzeniami”. Nauczanie o urzędzie świeckim opiera się na tej doktrynie. Bóg sam jest najwyższy i jest królem całego świata. Zauważmy, że to nie Chrystus jako Pośrednik jest tutaj wskazany jako najwyższy Pan, ale Bóstwo. W rozdziale 26.4 podobny język jest używany w odniesieniu do Chrystusa Pośrednika: w Nim „jest złożone w sposób najwyższy i suwerenny” prawo do bycia „Głową Kościoła”. Dwa królestwa Boż muszą być rozróżnione. Ten rozdział dotyczy spraw w sferze ziemskiej pod panowaniem Trójjedynego Boga.
Skoro On jest królem, należy stwierdzić, że władza świecka jest ustanowiona przez Boga – użyto tu mocnego słowa, specjalnie w połączeniu z suwerennymi rządami Boga (por. 7.2, 8.1, 26.10, 29.1). Jest to wyraźnie nauka płynąca z Listu do Rzymian 13, tekstu dowodowego użytego zarówno w pierwszym, jak i trzecim akapicie. Skoro umieszczono to w takim kontekście biblijnym, gdy apostołowie mogą pisać o Imperium Rzymskim w tych kategoriach, mamy rozumieć, że nauczanie to jest powszechnie stosowalne na ziemi. On jest królem całego świata. Oznacza to po prostu, że stwierdzenie to nie dotyczy wyłącznie narodów chrześcijańskich, ale wszystkich krajów. Bóg ustanowił ziemskich władców we wszystkich miejscach dla określonych celów. Nie jest zaskoczeniem, że dr Owen wyjaśnia to następująco:
„Wszelka władza jest pierwotnie w Bogu i są dwa sposoby, w jakie On zechciał ją wykonywać: Po pierwsze, przez delegowanie władzy pewnym osobom dla pewnych celów i zamierzeń; osoby te, będąc w nią wyposażone, mogą nakazywać we własnym imieniu przestrzeganie rzeczy, co do których, z Bożego ustanowienia, ich władza ma być sprawowana. Tak jest z królam i władcami ziemi. Są oni władzami ustanowionymi przez Boga, mającymi od Niego daną władzę. A będąc wyposażonymi w moc, wydają swoje nakazy co do czynienia lub wykonywania takich czy innych rzeczy, do których ich władza się rozciąga. To, że należy być im posłusznym w rzeczach dobrych i zgodnych z prawem, nie wynika z władzy tkwiącej w nich samych, ale z bezpośredniego nakazu Boga, że w takich rzeczach należy ich słuchać. Stąd posłuszeństwo wobec urzędników w ogólności jest częścią naszego moralnego i religijnego posłuszeństwa wobec Boga, jako że odnosi się do Jego nakazu, niezależnie od natury i przedmiotu tego posłuszeństwa. Lecz wykonywanie konkretnych działań, w których poprzez ich decyzję nasze posłuszeństwo się wyraża, a które wynika z władzy w nich złożonej, nie jest posłuszeństwem religijnym, lecz świeckim, chyba że w ogólnym sensie odnosi się do nakazu Bożego. Żaden akt, powiadam, który wykonujemy i którego formalną przyczyną jest to, że został ustanowiony i nakazany przez człowieka (nawet jeśli ten człowiek jest upoważniony przez Boga do ustanawiania i wymagania aktów tej natury), nie jest sam w sobie aktem religijnego posłuszeństwa wobec Boga, ponieważ nie odnosi się bezpośrednio do Jego boskiego autorytetu wymagającego tego aktu”.
Rozróżnienia te są istotne. Ostatecznie nasze posłuszeństwo wobec ziemskich władców, choć skupione przede wszystkim na ziemskich nakazach, jest poddaniem się Bogu (gdyż urzędnicy są pod Nim), nawet gdy władza świecka nakazuje rzeczy zgodne z prawem (tj. zgodne z prawami danej jurysdykcji), a nie stwierdzone wprost w Piśmie. To posłuszeństwo jest jednak cywilne, a nie religijne. Zostało to sformułowane ostrożnie, aby odmówić ziemskiemu władcy prawa do panowania w sprawach religijnych. W epoce tych wyznań wiary król, lordowie i biskupi często dążyli do politycznej kontroli nad religijnymi działaniami ludności. Wykraczało to poza ich prawowitą sferę i nie niosło ze sobą żadnego zobowiązania dla ludu Bożego. We wszystkich innych sprawach jednak posłuszeństwo wobec władzy świeckiej było konieczne.
Skoro są oni ustanowieni przez Boga, głównym celem ziemskich władców jest rządzenie wspólnym królestwem dla Jego chwały. Ktoś mógłby zapytać: jak to możliwe, aby niewierzący urzędnik, który nie zna Boga i działa we własnym imieniu, kierując się własną mądrością, działał dla chwały Bożej? Najwidoczniej Paweł nie widział w tym sprzeczności, podobnie jak autorzy konfesji. Choć nie zostało to wyrażone wprost, być może za tą ideą stoją słowa z 1 Listu do Tymoteusza 2:2, tekstu dowodowego cytowanego w akapicie trzecim. Paweł wzywa do modlitwy:
„Za królów i za wszystkich sprawujących władzę, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne, z całą pobożnością i uczciwością”. (1 Tymoteusza 2:2)
Gdy lud Boży może żyć w ten sposób, Bóg jest uwielbiony poprzez ich cześć i uświęcenie. Richard Baxter zdaje się dostrzegać ten związek, gdy pisze:
„Módlcie się gorliwie za królów i urzędników. Bo jeśli są dobrzy, są niezwykle wielkim błogosławieństwem dla świata. Będą pamiętać, że ich władza jest dla Boga i dobra wspólnego, i że przed Bogiem muszą zdać ścisły rachunek. Przyjmą Prawo Boże za jedyne powszechne Prawo dla świata i dostosują do niego swoje własne jako przepisy wykonawcze”.
Urzędnicy mają działać dla dobra publicznego. To drugi cel ich urzędu. Słowo publiczne odnosi się do ogółu ludności. Urzędnik rządzi w imieniu wszystkich ludzi. Powinien pytać: „Co przyniesie korzyść tym ludziom?”. Baxter pomaga zdefiniować, jak rozumiano to wyrażenie w kościołach dysydenckich. Mają oni wspierać to, co jest moralnie słuszne, i karać wszystko, co takie nie jest. Ponieważ są przedstawicielami Boga na ziemi, ich działania odzwierciedlają Jego działania. Kary, które wymierzają, są obrazem sądów, które spadną na grzeszników w dniu ostatecznym.
„[Urzędnicy] są ustanowieni przez Boga, aby rządzić ludźmi w sprawiedliwym podporządkowaniu rządom Bożym, i nie inaczej. [Mają] promować posłuszeństwo prawom Bożym poprzez swoje prawa, a przez swoje sądy i egzekucje dawać ludziom przedsmak tego, czego mogą się ostatecznie spodziewać od Boga. I przez swoje nagrody i kary zapowiadać ludziom, kogo Bóg nagrodzi i ukarze; przez własny przykład pokazywać poddanym, jak wstrzemięźliwie, trzeźwo i pobożnie On chce, aby żyli. Ateiści mogą widzieć urzędnika i bać się go, [lecz] nie boją się Boga, bo Go nie znają.
Ci, którzy wyżej cenią i honorują tych, którymi Bóg brzydzi się z powodu ich niegodziwości, a nienawidzą i uciskają tych, których Bóg uhonoruje, okazują się wrogami Tego, który dał im całą ich władzę. A ci, którzy przez poparcie lub praktykę uczą ludzi gardzić bojaźnią Bożą i lekceważyć pijaństwo, cudzołóstwo, kłamstwo, krzywoprzysięstwo i tym podobne ohydne zbrodnie, w pewnym sensie bluźnią samemu Bogu, jak gdyby Ten, który ich wywyższył, był miłośnikiem grzechu i nienawidził swoich własnych praw i służby… Biada temu człowiekowi, który w Imieniu Boga znieważa i uciska sprawiedliwych i wiernych, pod pretekstem władzy od Niego pochodzącej…”.
Jak mówi Chrystus o gorszycielu:
„Syn Człowieczy wprawdzie odchodzi, jak jest o nim napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy jest wydany! Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził”. (Marka 14:21)
„Kto mówi niegodziwemu: Jesteś sprawiedliwy, tego będą ludzie przeklinać, a narody będą się nim brzydzić”. (Przysłów 24:24)
„Kto usprawiedliwia niegodziwego i kto potępia sprawiedliwego, obaj budzą odrazę w PANU”. (Przysłów 17:15)
Urzędnik, który służy z Bożego nadania, musi być „postrachem” (Rzymian 13:3) dla tych, którzy promują zło, i pomocnikiem dla tych, którzy starają się przestrzegać praw Bożych. Dlatego właśnie Bóg dał rząd – dla naszej korzyści.
Źródło fragmentu: Do roztropnego i bezstronnego czytelnika: Symbolika Baptystyczna, Tom 2: Wykład Londyńskiego Wyznania Wiary Baptystów z 1689 r. (Cape Coral: Founders Ministries, 2022).
Oświadczenie Andrew Melville’a do Króla Jakuba VI:
„Panie, zawsze będziemy pokornie czcić twój majestat publicznie; ale skoro mamy tę okazję być z twoim majestatem na osobności… muszę ci powiedzieć, że w Szkocji jest dwóch królów i dwa królestwa: jest Król Jakub, głowa tej wspólnoty; i jest Chrystus Jezus, Król Kościoła, którego poddanym jest Jakub VI, i w którego królestwie nie jest on królem, ani panem, ani głową, lecz członkiem… Zrzekniemy się na twoją rzecz naszego miejsca i oddamy ci wszelkie należne posłuszeństwo; ale powtarzam, nie jesteś Głową Kościoła”.
Komentarz Charlesa Hodge’a:
„Nie ma bowiem władzy innej, jak tylko od Boga, a te władze, które są, zostały ustanowione przez Boga”. (Rzymian 13:1)
„Jest to bardzo obszerne stwierdzenie. Wszelka władza pochodzi od Boga. Żaden człowiek nie ma żadnej prawowitej władzy nad innymi ludźmi, która nie pochodziłaby od Boga. Wszelka ludzka władza jest delegowana i służebna… Nie tylko twierdzi się tu, że wszelki rząd pochodzi od Boga, ale że każdy urzędnik jest od Boga; to znaczy, jego władza jest jure divino (z prawa boskiego)… Mamy być posłuszni urzędnikom, ponieważ czerpią oni swoją władzę od Boga”.
